» Blog » Dzikie Światy: Goblin Jazz
14-12-2010 19:00

Dzikie Światy: Goblin Jazz

W działach: autorki, goblin jazz | Odsłony: 24

Hej

Zegarmistrz ma rację. Też zachęcam wszystkich niezakwalifikowanych do wrzucenia swoich pomysłów na blogi. Te 9000 znaków to niewiele, a nuż ktoś na tym skorzysta.

"GOBLIN JAZZ"

GRA

Wyobraź sobie Brawurowy Świat będący pokręconą wersją Ameryki lat dwudziestych XX wieku, z motywami mrocznych baśni i mitów z całego świata. Wyobraź sobie:

- Gobliny, w których żyłach płonie ogień kuźni Nilfheimu, mieszkających na Manhattanie
- Gangsterów-zombie, pozszywanych i ożywionych magią voodoo
- Giwery-demony strzelające nawiedzonymi pociskami
- Sfinksy, które potrafią porozumiewać się jedynie zadając pytania, czytających TIMES'a na skwerku
- Organizację BIS walczącą z niebezpiecznymi zjawiskami supernaturalnymi
- Mafię Sidhe i ich plany przejęcia władzy za pomocą magii Geas i ich dzieci - Odmieńców
- Fey, których królestwem są najmroczniejsze i najbardziej dzikie zakątki miast
- Mroczne bóstwa i demony z prehistorii Ziemi
- Jednorożce o wadze i rozmiarach autobusu miejskiego, żywiące się mięsem dziewic, szalejące na Times Square

...I mnóstwo innych emocjonujących elementów, które zmieszane smakują niczym najwyborniejsza i najbadziej gorzka whiskey, jaką kiedykolwiek piłeś przed czasami prohibicji. Oto naprawdę wykręcony czas. Oto "Goblin Jazz".

INSPIRACJE
i skojarzenia

"Hellboy"
Filmy gangsterskie
"The Shadow"
"Dark City"
"Ghostbusters"
Mitologia Cthulhu
"BioShock"

CZAS

Jest rok 1925.
Prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki jest John Calvin Coolidge. Zostaje wynaleziona taśma klejąca. Adolf Hitler wydaje książkę "Mein Kampf". W USA pierwszy raz od czasu Scalenia goblin zostaje mianowany członkiem senatu.
Po ulicach amerykańskich miast chodzą gobliny, sfinksy, sidhe i całe mrowie innych odmieńców. Każdy mieszkaniec przynajmniej raz w życiu widział ducha lub osobę uważaną za zmarłą, która powróciła do życia. Nowa sztuka, nowy styl życia, nowa muzyka i nowa magia przenika wszystkie aspekty ludzkiego życia.
Jak powstał ten tygiel?

W roku 1908 wydarzyło się coś niesamowitego.
W środkowej Syberii nad rzeką Podkamienna Tunguzka, na północ od jeziora Bajkał doszło do ogromnej eksplozji, która powaliła drzewa w promieniu 40 km.
Nazywa się to wydarzenie uderzeniem "Meteorytu Tunguskiego", choć nikt nie ma pojęcia ani co to było, ani czy rzeczywiście uderzyło w Ziemię. Od tamtego dnia na całym świecie zaczęły dziać się dziwaczne rzeczy. Naukowcy ukuli termin "scalenie" twierdząc, że nasz świat połączył się z innymi, dziwniejszymi wymiarami.
Mówi się, że zaczęło się w Irlandii. Tamtejsi mieszkańcy wpadli w panikę, kiedy ich nowo narodzone dzieci zostały porwane i zastąpione odmieńcami - humanoidami, które nie mogły być ludźmi.
Świat nauki oszalał. Badaniom i testom nie było końca. Wkrótce odmieńcy pojawili się też w innych krajach, wszędzie tam, gdzie była choćby najmniejsza populacja ludzi z Wysp
Potem przybyły gobliny.
Pojawili się w kanałach największych miast świata. Podobni do ludzi, zaczęli identyfikować się z naszą kulturą, mową i naszymi zwyczajami. Z powodu ciemnej skóry, ostrych zębów i płonącej żywym płomieniem krwi płynącej w ich żyłach zostali nazwani "goblinami" i sami chętnie się na to imię zgodzili.
Sfinksy po prostu wyszły z grobowców w Egipcie, jak gdyby nigdy nic.
W kilka lat po Scaleniu świat oszalał. Wszędzie roiło się od magicznych istot z legend i baśni, widziano smoki, jednorożce i inne bestie. W powietrzu dało się wyczuć opary starożytnej magii, którą Przybysze przynieśli ze sobą ze swoich światów.

GRACZE

Gracze wcielają się w agentów BIS (Bureau of Investigation Supernatural) dowodzoną przez wizjonera J. Edgara Hoovera, który zastąpił na tym stanowisku Williama J. Burnsa nie kryjącego swojej nienawiści względem Przybyszów. Hoover nie tylko otworzył podwoje Agencji przed mniejszościami, ale również stworzył specjalną, na wpół autonomiczną komórkę BIS, która miała od teraz zajmować się wszelkimi nadnaturalnymi przestępstwami oraz prewencją.

Gracze mogą wcielić się w przedstawiciela jednej z siedmiu ras:

Człowiek
Ludzie w Goblin Jazz odznaczają się wysoką charyzmą, tolerancją i pomysłowością. Mimo braku talentu do Żywej Magii, jaki przejawiają inne dostępne rasy, z wprawą i lubością posługują się technomagicznymi artefaktami oraz prefabrykowanymi zaklęciami.

Goblin
W żyłach goblinów płynie ognista krew i taki jest też ich charakter. Gobliny są porywcze, żyją z pasją i dobrze odnajdują się w ludzkim społeczeństwie, szczególnie w tych najciemniejszych jego elementach. Goblin jest ludzkiego wzrostu, ma bardzo ciemną, prawie czarną skórę, ostre rysy i spiczaste zęby. Przy każdym oddechu wydychają dym.

Mroczniak
Mroczniaki to potomkowie goblinów i ludzi. Wyglądają jak ludzie, pomijając oczy i goblińskie szpony. Z jakiegoś powodu doskonale odnajdują się w ciemnym otoczeniu. Potrafią stawać się niewidoczni i doskonale funkcjonują przy braku światła.

Odmieniec
To dzieci rodzin z Wysp Brytyjskich, przemienione przez Sidhe na swoje podobieństwo. Są szczupli, zazwyczaj piękni, choć wyraźnie widać ich spiczaste uszy i ogromne źrenice, oraz wypełniające całą widoczną część oka tęczówki. Wątli, ale szybcy, doskonale znają się na magii. Enigmatyczni. Nieludzko piękni. Posądza się ich o bycie pionkami Rodzin Sidhe.

Dzikus
Dzikusami nazywa się potomstwo Fey i ludzi. Są bardzo różni i tak jak z ich prymitywnymi rodzicami - ciężko jest znaleźć dwóch takich samych. Cechuje ich często szokujący wygląd (rogi, kopyta, ogony) i atletyczne zdolności.

Sfinks
Sfinksy to stworzenia o kociej sylwetce i ludzkiej twarzy, poruszające się na czterech łapach. Są diabelnie inteligentne. Są mistrzami Żywej Magii lub każdej z nauk, którą się zainteresują. Nie potrafią porozumiewać się w inny sposób, jak tylko pytaniami.

Grimmster
Ożywieni magią voodoo przestępcy, zasilający szeregi najróżniejszych gangów. Ta magia działa tylko na ludzi, którzy zabili co najmniej trzy osoby w swoim życiu. Czasem zdarza się, że grimmster zbuntuje się przeciw swym stwórcom i przejdzie na jasną stronę prawa - dziś tacy osobnicy trafiają do komórek BIS na okres kilkunastu lat, zamiast do więzienia.

rasy niedostępne dla Graczy:

Sidhe
Rodziny Sidhe to rodzaj mafii działającej globalnie. Sami Sidhe są straszni i choć nie mieszkają na stałe na Ziemi, tylko w krainie zwanej również Sidhe, mają swojego ambasadora w każdym z większych miast świata.
Nikt nie zna ich motywów. Równie dobrze może to być zawładnięcie światem, jak i przebudzenie Przedwiecznych.

Fey
Driady, drzewce, satyry, nimfy, faerie, koboldy, skrzaty - stworzenia znane z legend i mitów całego świata, a powiązane z dziczą, lasami i naturą. Ciężko dziś znaleźć choćby mały park, albo zagajnik, który nie będzie miał swojego opiekuńczego ducha.

Oraz wiele innych dziwolągów i odmieńców, które tylko czekają, czychając na nieuważnych mieszczan w ciemnych alejkach Nowego Jorku.

MAGIA

Goblin Jazz portretuje czasy prohibicji w Ameryce przesycone magią. Dostępność magii jest ogromna - na każdej ulicy, na każdym straganie można kupić talizmany i magiczne eliksiry. BIS, policja i wojsko używają magii codziennie, aby inwigilować, szpiegować i pilnować porządku. Ludzie, mimo że sami nie są magiczni i nie mogą się posługiwać Żywą Magią, mogą rzucać spisane, prefabrykowane zaklęcia oraz używać wszelkich artefaktów.
Nie-ludzie mają dostęp do Żywej Magii - każda z ras potrafi używać jakiejś dziedziny w sposób nieograniczony "zaklęciami". Ogranicza ich jedynie wyobraźnia, ilość mocy i ewentualne medium.
Najłatwiej powiedzieć, że magia dzieli się na odtwórczą, "prefabrykowaną" magię (zaklęcia w stylu D&D) oraz Żywą "prawdziwą" Magię (magia w stylu ArsMagica albo sWoDu).
Magia jest wszędzie i prawie codziennie zmienia strukturę rzeczywistości. Pojawiające się znikąd konstrukcje, magiczne stwory, ścieżki prowadzące do innych światów - to codzienność.

SESJE

Gracze, jako agenci BIS będą:

- Rozwiązywać nadnaturalne zagadki kryminalne
- Badać i eksplorować inne wymiary i magiczne kompleksy
- Walczyć z magiczną menażerią zagrażającą ich miastu
- Odkrywać mroczne plany Sidhe
- Walczyć z gangami zombie
- Podróżować do starożytnych, magicznych miejsc w poszukiwaniu dawnych artefaktów
- Zdejmować klątwy
- Chronić wszystkich (ważnych) ludzi prezydenta
- Powstrzymywać zapomniane, potężne istoty z innych wymiarów przed opanowaniem świata
- Toczyć zimną wojnę z wywiadami innych państw, szykujących się do wielkiego, nadnaturalnego konfliktu zbrojnego na masową skalę.

Będą magiczne strzelaniny, dużo zaklęć, praca detektywistyczna, pościgi samochodowe, spacerowanie w prochowcach w deszczu, picie whiskey i romansowanie z femme fatale's.

W latach 20' ubiegłego wieku powstały 3 nowe rodzaje sztuki. Każdy z nich dodaje coś do Goblin Jazz:

Jazz

Jazz to muzyka, której sercem jest improwizacja.
Goblin Jazz robi to samo. Wyznaczasz graczom zadanie, stawiasz na ich drodze przeszkody i patrzysz, co z tym zrobią. Podręcznik Goblin Jazz zaproponuje konkretny sposób rozgrywania sesji (najłatwiej porównać to do MouseGuard) w którym nagradzać będzie każde "klimatyczne" zagranie i pomoże przy konstruowaniu zadań oraz przeszkód.

Art deco

Czyli sztuka dekoracyjna.
Tak jak ten styl, sesje Goblin Jazz będą urzekać bogactwem ozdobników i detali, które pomogą lepiej wczuć się w rozgrywaną sesję. Prosty przykład: Tabela Tytoniu. Różne marki, różne aromaty, różny rodzaj szpanu. Będzie można oceniać "charakter" postaci po rodzaju papierosów, jakie pali. Mnogość detali z każdej postaci zrobi unikalnego, magicznego Marlowe'a.

Surrealizm
Magia i życie codzienne doprowadzone poza granice realizmu.
Gracze idą ulicą w deszczu, a nad ich głowami przelatuje chmara świecących faerie. W jazzowym klubie nocnym największą gwiazdą jest syrena, śpiewająca z wnętrza wielkiego słoja. Feministki domagają się refundacji zaklęć antykoncepcyjnych dla kobiet. Nawiedzona częstotliwość radiowa, która potrafi rzucić geas na tego, kto jej słucha. Każda szanująca się gazeta zamieszcza kącik oklutystyczny z wydrukowanymi zaklęciami "Wyrwij i Rzucaj!". Wiara wywołuje efekty tak potężne, że potrafi dopasować rzeczywistość do czyichś marzeń.
Oto surrealizm Żywej Magii. Surrealizm Goblin Jazz.

Komentarze


karp
   
Ocena:
0
Oj, miodne. Nie kryję, że z dotychczas zaprezentowanych pomysów ten najbardzej przypadł mi do gustu
14-12-2010 19:13
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jeden z moich faworytow, przegral przez to, ze na lata 30 byl inny setting. I troche sie balem, ze nas zakrzycza, ze to Wolsung i podkradamy kolejny pomysl.
14-12-2010 19:14
karp
   
Ocena:
0
Znaczy się wybieraliście najlepsze w poszczególnych kategoriach? Jeden fantaziak, jeden horror, jedna space opera...
14-12-2010 19:18
Garnek
   
Ocena:
0
Nie, po prostu rozdzielaliśmy punkty. Ale mając dwa podobne pomysły, trzeba było się na coś zdecydować.

Choć przyznam, że również w moim TOP 10 "Goblin Jazz" się znalazł.
14-12-2010 19:22
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie. Ja po prostu musialem wybrac 10 settingow z 54, Jazz trafil gdzies na 11 miejsce, bo cos innego, o podobnym profilu, trafilo na 10.

A na marginesie - tabele tytoniu to bym chcial zobaczyc. :) Ninetongues - nie myslales, zeby to zrobic na licencji darmowej? :D
14-12-2010 19:29
Kastor Krieg
   
Ocena:
0
Przyszło aż 54? Naaajs, genialny odzew.
14-12-2010 19:32
Tarkis
   
Ocena:
0
Jestem w trakcie przegladania settingow i jak na razie ten trafia do zdecydowanej czolowki :) Nice:)
14-12-2010 20:34
Xolotl
   
Ocena:
0
Chętnie bym to poprowadził:) Ale jaki wypaśny podręcznik trza by do tego zrobić! Ciekaw jestem jaki był ten "drugi pomysł o podobnym profilu":P
14-12-2010 20:35
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Xolotl - dla mnie? Jeden z polfinalistow :)

Nine, pomysl nad tym, nawet nie do SW. A ja bym pokombinowal konwersje :)
14-12-2010 21:04
Xolotl
   
Ocena:
0
No to czekam z niecierpliwością!:) Może w końcu coś co odświeży zatęchły klimat mojej grupy.
14-12-2010 21:25
KRed
   
Ocena:
0
"Shadowrun 1925"?
14-12-2010 22:01
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
Jak inne settingi przedstawiane przez autorów mnie nie powaliły, tak ten zdecydowanie mi się podoba.
14-12-2010 22:03
Xolotl
   
Ocena:
0
Gdyby tylko to ogarnąć mechanicznie, żeby nie było nadużyć, były to setting z wielkimi jajami:) Jak Ty się za to dalej nie weźmiesz, to wyrządzisz sporą krzywdę.
14-12-2010 23:05
Ninetongues
   
Ocena:
+2
Cieszę się, że rzecz wymyślona "na kolanie" może się tak podobać. Na razie mam trochę innych rzeczy do dokończenia, ale może, może...

Tylko najpierw bym musiał kupić SW i trochę w nie pograć. Bo jak do tej pory podpierałem się wersją skróconą. A innej mechaniki do tego chyba nie chcę.

Na razie śledźmy zwycięzców i ich projekty. Lada moment powinny się ukazać opisy ich gier i tematy na forum, gdzie będzie można pogadać.

Przy okazji: wielkie gratulacje dla Ramela. Ten konkurs nie tylko świetnie zareklamował SW, nie tylko ożywił Blogosferę, ale też dał wszystkim nadzieję, że nowe gry/światy będą powstawać jak grzyby po deszczu.
15-12-2010 14:02
~Enc

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Heh, ja pomysł kupiłem, jako właśnie "Shadowrun 1925" był jednym z moich faworytów do II etapu. Szkoda, że odpadł, ale mam nadzieję, Nine, że mimo Twojego obojętnego stosunku do SWEXa rozwiniesz pomysł :)
16-12-2010 11:08
~snoth

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zaraz zaraz bo tak czytam te wasze komentarze i nie czaje to kto tam w ogóle głosował albo przynajmniej ilu ich było? Skoro 3 decydentów było za na etap drugi dlaczego nie przeszedł?

Wolfsunga ja wiem jest w końcu Savage Wolfsung i nie krzyczą więc trochę nie widzę problemu.

Teraz od biedy możesz się z tym udać do Drone i jego cyrografii ale skoro była to improwizacją to wolałbym chyba to na Savage Worlds by uniknąć przykrej/pokręconej i narracyjnej mechaniki -szkoda dobrego pomysłu
21-12-2010 08:17
Morf_GM
   
Ocena:
0
Dopiero teraz przeczytałem założenia GJ i... chylę czoła! Zagrałbym, poprowadził, obejrzał czy posłuchał opowieści w goblinjazzowym uniwersum i pewnie nieszybko miałbym dość.

Z notki o tobie wyczytałem, że piszesz beletrystykę. Świat GJ aż się prosi o opisanie w postaci powieści. Proponuję zakasać rękawy i do roboty!
11-02-2011 15:29
Lenartos
    Dwa grosze od gramatycznego wszechpolaka
Ocena:
0
BIS było by bardziej gramatycznie określić w pełnej formie jako "Bureau for Investigation of the Supernatural". Względnie SBI, jeżeli nie jesteś przywiązany do skrótu BIS :)
12-02-2011 16:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.